Moje zdanie


 

Moim zdaniem film kręcony na podstawie PK prawie w ogóle nie był na tej książce oparty . Jest to zwykły film o tym jak z brzydkiego kaczątka można stać się łabędziem. Gra aktorów jest niezła ale książkowa wersja bardziej przypadła mi do gustu. Twórcy zmienili całą fabułę.  Zacznę od tego, że akcja filmu dzieje się w San Francisco, a nie w Nowym Jorku. Poza tym postać Grandmere przedstawiono jako opiekuńczą, i wesołą kobietę, a w książce jest ona opisana jako wredna i brzydka staruszka. O ile dobrze pamiętam  PK1 zakończył się na tym jak Mia została pocałowana  przez Josha Richtera i prasa zrobiła im zdjęcia, a później pocieszał ją Michael i to z nim przetańczyła cały bal. Natomiast w filmie to Lana upokorzyła Księżniczkę przewracając przebieralnię. I wtedy, gdy była do połowy ubrana reporterzy zaczęli robić jej zdjęcia. Film kończy się balem, na którym Michael wyznaje Mii miłość. Nie chce wypisywać wszystkich różnic bo zajęło by to kupę miejsca.

*Powrót