Fragment


Wtorek, 22 grudnia, południe, Książęca Sypialnia w Genowii

O MÓJ BOŻE, ONI PRZYJEŻDŻAJĄ!!!!! TUTAJ!!!! PRZYJEŻDŻAJĄ
TUTAJ!!!!! BĘDĄ TUTAJ JUTRO!!!!!
Czy jestem jedyną osobą, którą to OBCHODZI????? Grandmere
właśnie spojrzała znad swojego cytrynowego soku z ciepłą wodą i
powiedziała "Przygotuj proszę niebieskie i złote skrzydło"  do
Antoine, swojego majordomusa.
I TYLE.
Ona jest taka zajęta planowaniem swojego Wigilijnego Balu
(członkowie rodzin królewskich z całego świata zjadą się na
niego do Genowii), że nie potrafi myśleć o niczym innym. Nie
żeby kogokolwiek innego w rodzinie to obchodziło. Tata zapytał
nawet, dlaczego dla odmiany nie moglibyśmy mieć po prostu
cichych, rodzinnych świąt.
Grandmere omal nie zasztyletowała go wzrokiem, a potem
powiedziała, podczas gdy on przeszukiwał wszystkie odpowiedzi na
zaproszenia, które dostała pocztą.
Cóż, jeśli książę Nikolaos z Grecji sądzi, że
zamierzamy gościć również jego konia do polo, to niestety się
myli.
Tata tylko westchnął i powrócił do czytania Dziennika Wallstreet.
Mówię wam, jest coś NIE TAK z moją rodziną.
Halo? To wszystko? zawołałam.  Przyszły Książę
Małżonek Michael Moscovitz Renaldo przyjeżdża jutro ze swoją
pierwszą wizytą do państwa, którym kiedyś pomoże mi rządzić, a
wszystko, co możesz powiedzieć to: ?Przygotuj niebieskie i złote
skrzydło, Antoine?
To sprawiło, że tata spojrzał znad swojej gazety.
"Czy wy dwoje jesteście zaręczeni?"  pojawiła się ta zmarszczka
na środku jego czoła. Zabawne, że nigdy wcześniej jej nie
zauważyłam. Założę się, że gdybym przyłożyła do niej centa, guma
do żucia wypadłaby z jego ust.  Kiedy to się zdarzyło?
Niestety, byłam zmuszona przyznać, że Micheal, jak na razie, nie
oświadczył mi się.
Ale to na pewno w końcu nastąpi, skoro miłość, którą Michael i
ja dzielimy nigdy nie może się skończyć nieważne, co te
studia, które robią te wszystkie filmy rzekomo oparte na mojej
biografii sobie myślą.
"Och"  powiedział mój tata. I stracił całe zainteresowanie.
Zmarszczka kompletnie znikła. Właściwie, cała głowa znikła z
powrotem za gazetą.
Świeże cięte kwiaty będą umieszczone we wszystkich pokojach w
niebieskim i złotym skrzydle, "Amelio"  powiedziała Grandmere,
uderzając w czubek lekko zagotowanego jajka srebrną łyżeczką. 
"Czego więcej chcesz? Gali na cześć młodego człowieka? Tak
jakbyśmy nie mieli o co się martwić w związku z Wigilijnym
Balem. Dlaczego musisz mieć taką obsesję na punkcie rzeczy bez
znaczenia?"
Bez znaczenia? BEZ ZNACZENIA? Pierwsza wizyta Michaela i Lilly w
Genowii jest BEZ ZNACZENIA? To znaczy, oczywiście, przyjeżdżają
tylko na tydzień marne siedem dni, tylko sto sześćdziesiąt osiem
godzin
Ale staram się myśleć pozytywnie, jak radzi doktor Phil.
Tydzień to nie jest zbyt długo, żeby nacieszyć się tymi
wszystkimi niesamowitymi atrakcjami turystycznymi, które oferuje
to państwo.
Oto co Philomena, ostatnia dziewczyna mojego taty, musiała dodać
do śniadania. Tak jakby to nie była ewidentna próba, żeby
pozostać w dobrych stosunkach z moim tatą. Wiecie, to
podkreślenie jej szacunku do jego kraju. Jakby tata zamierzał
rzucić swoją gazetę i zawołać: ?"Philomeno, świetle mojego serca,
bądź moją na zawsze!", dlatego, że powiedziała, że nie da się
zobaczyć wszystkiego tutaj w jego księstwie w ciągu siedmiu dni.
Nieważne.
Nie żebym całkowicie nie popierała prawa kobiet do używania
danych im przez Boga atutów, żeby książę się im oświadczył, albo
do robienia kariery przez chodzenie po wybiegu w pasku z parą
skrzydeł przyczepioną do ramiączek stanika.
Po prostu, no wiecie, mam nadzieję, że zamierza trochę odłożyć
na porządne 401K lub indywidualne ubezpieczenie emerytalne Rotha.
Grandmere zignorowała Philomenę. To jej zwyczaj, który dotyczy
wszystkich dziewczyn mojego taty.
"Musisz upewnić się, że przypomniałaś Antoine, żeby zapewniła
smoking dla twojej sympatii" to wszystko, co powiedziała
Grandmere. "Nie chcę, żeby pojawił się na balu w ogrodniczkach.
I powiedz Lilly, że oczekuję, aby zdjęła te wszystkie swoje
okropne bransoletki przyjaźni, które nosi. Niesforne kawałki
taniej jak barszcz przędzy, oto, jak je nazywam. Contessa
Trevanni nie będzie sobie myśleć, że najlepsza przyjaciółka
mojej wnuczki jest bezdomną żebraczką."
Przez cały czas, kiedy to mówiła, Rommel, łysy miniaturowy pudel
Grandmere, przypatrywał się jej w nadziei, że mogłaby upuścić
okruch lub dwa tostu, na którym rozsmarowywała wnętrze lekko
podgrzanego jajka. Ponieważ Rommel jest na tej diecie, która
zezwala tylko na jedzenie specjalnej karmy dla psów. Tak jest w
raporcie książęcego weterynarza, który ostatnio zdiagnozował u
niego syndrom jelita wrażliwego. Najwidoczniej SJW został
spowodowany przez antydepresyjne leki, które Rommel bierze, żeby
zwalczyć swoje obsesyjno-kompulsywne zaburzenie osobowości,
które manifestuje poprzez wylizywanie sobie futra.
I rodziców twoich małych przyjaciół nie obchodzi, że ich dzieci
spędzą Święta Bożego Narodzenia z dala od domu?  spytała słodko
Philomena.
Nie  wyjaśniłam jej, mówiąc powoli, bo ona jest Dunką. I
modelką. Moscovitzowie nie obchodzą Świąt Bożego Narodzenia.
Są Żydami.
I przylatują genowiańskim odrzutowcem? spytała Philomena,
podnosząc idealnie wyskubane brwi. Ponieważ ona musiała
przylecieć zwykłym samolotem, żeby dostać się do pałacu, ale
zawsze  z powodu odrzutowca, który został wysłany po Michaela i
Lilly.
Pewni ludzie powiedział mój tata, zza gazety odmówili
spędzenia Świąt w Genowii z powodu tego, że ona straci pierwsze
Święta jej małego brata, jeżeli pewne żądania nie zostaną
spełnione.
Philomena wyglądała na zakłopotaną, najwyraźniej nie rozumiejąc,
że mój tata mówił o mnie i jego wybuchowym temperamencie, który
ostatecznie doprowadził go do wysłania odrzutowca po Lilly i
Michaela.
Ale to straszne powiedziała Philomena, ze swoim duńskim
akcentem. Kto wolałby zostać na Święta w Ameryce niż
przyjechać do tego pięknego miejsca?
Naprawdę nie wiem, jak mam cierpliwie znosić ten
antyamerykanizm, który szerzy się w tej części świata. Czasami
krew mi się po prostu gotuje.
Ale nieważne.
PRZYJEŻDŻAJĄ!!!! Będą tu za 24 godziny!!!! Muszę wziąć się do
roboty, jeśli zamierzam zdążyć ze wszystkimi przygotowaniami dla
nich na czas.


Środa, 23 grudnia, 23:00, Książęca Sypialnia w Genowii

Katastrofa.
Po pierwsze, nie wiem, co jest nie tak z Lilly. To znaczy, WIEM,
że pałac jest wypełniony bogactwami tak, że, gdyby je sprzedać,
można by wyżywić setki tysięcy głodujących ludzi. Sam adwentowy
kalendarz Fabergea  będący dokładną kopią Pałacu
Genowiańskiego, tylko w wersji Faberge a, każde zaopatrzone w
okiennice okno można otworzyć, żeby odsłonić idealnie wycięty
klejnot, jeden z każdego dnia adwentu  jest ubezpieczony na
siedemnaście milionów dolarów.
Ale, halo, adwentowy kalendarz Fabergea nie jest MÓJ. Szkice Da
Vinciego w Galerii również nie są. Nie jestem właścicielką
Rembrandta w Głównym Holu ani Rodina w książęcym ogrodzie, ani
nawet Moneta wiszącego nad wanną w mojej własnej książęcej
komnacie kąpielowej.
Jeszcze.
Ale dopóki nie jestem ich właścicielką, nie mogę ich sprzedać i
przekazać pieniędzy do Oksfordzkiego Komitetu do Walki z Głodem
ani Straży Praw Człowieka, tak jak Lilly myśli, że powinnam
zrobić.
I o co jej chodziło z tym całym materializmem Świąt, kiedy
byłyśmy na uroczystości zapalania światełek na choince? Halo.
Wszystko, co zrobiłam, to włączyłam drzewko do kontaktu, w
środku głównego placu w mieście, kiedy wszyscy stali wokół i
klaskali. Czy to moja wina, że po ceremonii wszyscy wrócili do
stołków bakaratowych? Turystyka przynosi znaczną część pieniędzy
w gospodarce Genowii, i wielką atrakcją dla turystów jest hazard.
I Genowia przekazuje mnóstwo pieniędzy na pomoc biednym, na co
wskazałam Lilly uwagę podczas naszej drogi powrotnej do pałacu.
Halo, nas obywatele nie muszą nawet płacić za TAKSÓWKI.
Ale Lilly dalej robiła nieprzyjemne uwagi, aż Michael, który
jest najbardziej zrównoważoną osobą, jaką znam, wreszcie
odwrócił się i powiedział:
Lilly. Zamknij się.
Oczywiście, nie posłuchała go.
I wiedziałam, że będzie coraz gorzej po tym, jak wszyscy
poszliśmy przebrać się na obiad, a Lilly pojawiła się w
Kryształowym Pawilonie, gdzie zgromadziliśmy się na posiłek,
mając na sobie T-shirt z CZJJ (Co Zrobiłaby Joan Jett?) i parę
tych dżinsów, w których, czego jestem pewna, jej mama
zdecydowanie zabroniła jej pokazywać się publicznie. Praktycznie
musiałam rzucić się na nią, żeby uchronić Grandmere od
szpiegowania.
"Lilly"  syknęłam "co ty w tym robisz? Mówiłam ci, obiad tutaj
to bardzo uroczysta sprawa."
"Och, co " powiedziała Lilly z obrzydzeniem " Chcesz mnie ubrać
jak tę tutaj?" pokazała Camillę Parker-Bowles " Taaa, bo różowa
tafta tak oddaje moją osobowość.
"Nie " powiedziałam. " Ale mogłabyś przynajmniej okazać trochę
szacunku dla mojego taty, który zrobił sobie tyle kłopotu
wysyłając po was odrzutowiec i pozwolił wam tu zostać na
tydzień. To znaczy, myślisz, że Michael jest szczęśliwy, że ma
na sobie ten garnitur?"
Obie spojrzałyśmy na Michaela, który szarpał kołnierzyk swojej
koszuli podczas dogłębnej rozmowy o częstotliwości cyklotornu z
księciem Andrzejem. Niezręczny w swoim garniturze, co było
bardzo widoczne, Michael wciąż wyglądał totalnie świetnie.
"Widzisz? " spiorunowałam Lilly wzrokiem. "Twój brat wie
wystarczająco o tym, żeby nie obrażać gospodarza. Dlaczego ty
nie?"
Lilly przewróciła oczami.
"Dobra " powiedziała " przebiorę się. Ale musisz pokazać mi, jak
mam wrócić do mojego pokoju. To miejsce jest takie ogromne, źle
gdzieś skręcę i trafię do kręgielni"
Rozejrzałam się i zobaczyłam Franco przechodzącego z tacką
koreczków. Dałam mu znak, a on podszedł do nas i powiedział, że
z przyjemnością odprowadzi pannę Moscovitz z powrotem do jej
pokoju. Więc ich dwoje wyszło? na nadzwyczaj długi czas, prawdę
powiedziawszy.
Ale kiedy Lilly wróciła (tuż nim Antoine przyszedł i ogłosił, że
obiad został podany), była przebrana w sukienkę Betsey Johnson,
na której przynajmniej nie było żadnych napisów, więc
pomyślałam, że wszystko będzie już dobrze.
Taaa. Akurat.
Nie wiem, czyj to był pomysł, żeby posadzić Lilly pomiędzy moimi
kuzynami Rene i Pierre, trzynastoletnim Compt de Brissac. Wiem
tylko, że w trakcie podania zupy, Rene upuścił swoją serwetkę,
wstał, i wypadł jak burza, mrucząc francuskie przekleństwa i
mówiąc coś o tym, że to faszyści wygnali jego rodzinę z ich
rodowego włoskiego pałacu, nie endogamia, co Lilly najwyraźniej
zasugerowała. Nie wrócił aż do deseru, i nawet wtedy usiadł przy
najdalszym miejscu przy stole, opuszczonym przez pewnego
starszego księcia z widocznym problemem nietrzymania moczu, i
siedział, patrząc spode łba.
Jednak Pierre nie wydawał się mieć problemu z Lilly. W
rzeczywistości, wpatrywał się przez całą serię siedmiu dań w
sposób przypominający jak Seth wpatrywał się w Summer w
pierwszych odcinkach OC.
Ale atakowanie członków mojej rodziny najwidoczniej nie
wystarczało Lilly. Musiała potem zabrać się za dziewczynę mojego
taty, Philomenę.
co naprawdę, jeśliby się nad tym zastanowić, jest poniżej jej
poziomu. To znaczy, dla kogoś z uzdolnieniami Lilly,  a zebrała
210 w internetowym teście online, który robiłyśmy sobie razem
wcześniej w tym roku; ja zebrałam tylko 120 (chociaż w
EMOCJONALNYM teście IQ ja zebrałam 120, a Lilly tylko 90)
dokuczanie Philomenie jest jak strzelanie gumkami recepturkami w
szczury na drogach metra.
"Więc, Philo" zagadnęła Lilly " poznajesz wielu książąt na
swoim stanowisku pracy?"
Philomena uśmiechnęła się i powiedziała:
"Och, nie, nie tak wielu."
"Więc kiedy wreszcie jednego poznałaś, musisz się naprawdę
kurczowo go trzymać " powiedziała Lilly, tym swoim tonem "między
nami dziewczynami".
"Och, cóż " powiedziała Philomena ze śmiechem, zerkając na
mojego tatę, żeby sprawdzić, czy słucha - a nie słuchał.
Rozmawiał z królem Hiszpanii Juanem Carlosem o golfie." Tak,
oczywiście."
"Ponieważ " mówiła dalej Lilly, tym samym konspiracyjnym tonem "
widząc, jak zarabiasz na życie swoim wyglądem i nigdy nie
zawracałaś sobie głowy żadną wyższą edukacją. Jak tylko twój
biust zacznie opadać, twoja agencja modelek wyrzuci cię i nie
będziesz miała dwóch euro, żeby potrzeć nimi o siebie, prawda?
Więc lepiej wyjść za księcia  lub gwiazdę rocka , raz-dwa, albo
to pożegnanie z tymi pasemkami za czterysta dolarów, prawda?
"Lilly " powiedziałam wstając " czy mogę zamienić z tobą słówko
w salonie?"
"Nie ma potrzeby " powiedziała Lilly z olśniewającym uśmiechem.
 "Och, popatrz. Sery."
Na szczęście Philomena ma wystarczająco zbyt dużo braków w
gruntownym angielskim  albo jest po prostu za głupia  żeby
zrozumieć, co Lilly do niej mówiła. Uśmiechnęła się tylko i
wyglądała na zakłopotaną, jej zwykły wyraz twarzy.
Pierre, jednakże, był pod wrażeniem. Słyszałam nawet, jak
mruczał, ponad swoim potrójnym kremem Świętego Andre:
"Mademoiselle, odurza mnie pani."
Na to Lilly odpowiedziała:
"Masz Rocqueforta na swoim krawacie, dziecko."
I jakby nie było wystarczająco źle, po kolacji, kiedy dorośli
poszli do salonu na cygaro, porto i ploteczki, a mnie zostawiono
z Fantą, kilkoma łyżeczkami i talią kart, żebym zabawiała
młodszych członków rodziny królewskiej, Lilly rozejrzała się,
ziewnęła i powiedziała:
"Idę do łóżka, odczuwam skutki tej długiej podróży samolotem. Do
zobaczenia jutro" i zniknęła!
Michael i ja byliśmy zmuszeni grać w łyżeczki przez DWIE GODZINY
z Pierre i kilkoma innymi członkami rodzin królewskich poniżej
dwudziestego pierwszego roku życia, którzy, tak na marginesie,
nie byli szczególnie zainteresowani grą. Książę Harry spytał
nawet, dlaczego nie moglibyśmy zagrać zamiast tego w
rozbieranego pokera.
Wiecie, moglibyście pomyśleć, że my wszyscy, jako osoby z rodzin
królewskich, powinniśmy dogadywać się ze sobą o wiele lepiej,
biorąc pod uwagę, że każdy z nas (cóż, prócz Michaela) odczuwa
ciężar tronu osiadły na naszych nastoletnich barkach, i kilkoro
z nas wie, jak to jest mieć filmy oparte na naszych biografiach?
Filmy, które nie są ściśle OPARTE NA FAKTACH, jeśli wiecie, co
mam na myśli, i trochę swobodnie sobie poczynają z prawdą.
Nie wiem, jak Michealowi udało się nie zasnąć, zaraz po zmianie
strefy czasowej, i tak dalej. Wiem tylko, że MOJE powieki
opadały, a miałam już za sobą trzy dni do przyzwyczajenia się do
genowiańskiego czasu. Ledwie udało mi się go pocałować na
dobranoc przed zatoczeniem się do swojego pokoju i do łóżka.
I jakby nie było wystarczająco źle, ktoś zlicytował moją
pięćdziesięciodolarową ofertę na plakat Gwiezdnych Wojen dla
Michaela! Przez tylko dwanaście godzin, które pozostały na
licytację, dałam wysoką ofertę siedemdziesięciu pięciu dolarów.
Z przyspieszonym transportem morskim, żeby dostać go tutaj przed
Świętami, jestem tylko w stanie?
O mój Boże. Co to jest? Ktoś jest przy moich drzwiach
balkonowych!
Oooooch. Nie ktoś. Michael.
Jakoś nagle nie czuję się taka senna...

(tłumaczenie: Ola)

Co będzie (podobno) dalej - informacja z angielskiego forum o PK

Michael podszedł pod balkon Mii i ona jakoś się wymknęła i patrzyli sobie w genowiańskie gwiazdy i nagle usłyszeli głośne dźwięki i kiedy się obrócili ujrzeli małe kotki. Mia chciała je nakarmić, więc poszli oboje do pałacowej kuchni, zwędzili jedzenie dla kotków i nakarmili je

(tłumaczenie: Jagoda)
 

*Powrót